Szmatławiec Dave'a
Po pierwszym wydrukowanym opowiadaniu o tytule "W półświecie grozy" nastąpił ponowny przestój - zero wydawcy częściej odsyłali jego historie, często poprawiając fragmenty, dając wiele cennych wskazówek, z którymi nie zawsze się zgadzał. Tubę do publikowania swoich prac dała mu gazetka, którą założył wraz ze starszym bratem w szkole. Teksty w niej zawarte uchodziły w szkolnym środowisku jako kontrowersyjne, a nauczyciele, którym się nie podobała, bardzo krytycznie spoglądali na pracę Stephena doradzając mu, by talent inwestował w inne, bardziej ambitne i wartościowe rzeczy. Kilka razy jego matka musiała przyjeżdżać do szkoły i tłumaczyć się przed nauczycielami za niesfornego syna. Po czasie całe miasteczko Durnham czytało tę gazetkę, noszącą mało dumne miano "Szmatławiec Dave'a" - a Dave był właśnie jego bratem. Pierwsza książka nastoletniego Kinga miała nakład 40 egzemplarzy, złożonych na własnoręcznie zbudowanej matrycy. Wszystkie rozeszły się niczym ciepłe bułeczki. Jednak frajda ze sprzedaży nie trwała zbyt długo.